14 listopada 1905 r. –  Consectetur adipiscing elit, sed do eiusmod tempor incididunt ut labore et dolore

TAJEMNICE VIA REGIA

* * *

Chyba każdy, kto choćby przelotnie zajmował się dawną historią naszego regionu, zwrócił uwagę na prastarą drogę, stanowiąca niejako oś osadniczą w okresie średniowiecznym. Mowa o tu o drodze, biegnącej gdzieś ze stepów ukraińskich, aż po Górny Śląski i dalej w niemieckie kraje, a na interesującym nas w szczególności odcinku: od Krakowa, przez Olkusz, Sławków, Będzin, Czeladź, Bytom… Droga ta w zasadzie czytelna jest do dziś tylko… no właśnie – czy to ta sama droga? Jaki był pierwotny przebieg tego szlaku – którego odnoga (od Sławkowa na Siewierz) to czytelny w terenie po dziś dzień Gościniec Siewierski?

Jako droga królewska (via regia) szlak ten objęty był szczególną uwagą urzędników państwowych, mających dbać o dobry stan zachowania drogi. Jej szczególne znaczenie – strategiczne, militarne – także nie pozostawało bez wpływu na zainteresowanie odpowiednich służb. Właśnie im zawdzięczamy najstarszy opis drogi, pochodzący z lustracji dróg królewskich z 1570 roku. Tak odcinek między Sławkowem a Będzinem opisał królewski urzędnik: „Przyjechaliśmy zasię na grunt wsi, którą zowią Strumięsicze, tegoż księdza biskupa krakowskiego, tam droga niezła, bo piaskowa i wedle potrzeby przestronna… jadąc przez las gacią, która gać na wielu miejscach niedobra i wąska, że się minąć nie może, pytaliśmy tak sławkowian jako i będzinian, kto ją naprawuje. Sławkowianie powiedali iż na to najęli pustelnika iżby tę drogę [f. 161] naprawował, iż powiedzieli, iż mu na to łąkę za tę oprawę dali, ale by to tam wielka robota na samego jednego chłopa, bo dwie mile tego gaci, a złe drogi, bagniste, topieliste. Będzinianie tę powiedali, iż temuż pustelnikowi tę łąkę nadali z gruntu będzińskiego KJM, aby jedno poprawował tych dróg, ale oni osobno i sami gromadą, i ludzi najmując, powiedzieli, że naprawowali i stawili świadka tego, który tam naprawował i wziął od nich za ten rok złotych czternaście i oni tego byli gotowi przysięgą poprawić ku temu świadkowi. Ukazali nam też drogi, przyjeżdżając ku miastu, dosyć niedobre, topliwe, które oni też naprawują.”

Opis to, jak widzimy, tyleż szczegółowy co lakoniczny. Ciekawy jest wątek owego podwójnie opłaconego pustelnika. Jak wiadomo, w każdej legendzie znajdziemy jakieś historyczne podstawy, a czyż nie kojarzy nam się owa historia z chyba jedynym „prazagłebiwskim” pustelnikiem, mieszkańcem Gołonoga? Problemem może być to, że historycznie przebieg tej drogi ukazywano jako połączenie: Sławków – Strzemieszyce (w domyśle: Wielkie) – Dąbrowa (od połowy XVII wieku) – Będzin, zatem Gołonóg pozostawiając nieco na uboczu. Tylko czy na pewno zawsze tak było? Wszak wieś Gołonóg istniała o kilkaset wcześniej niż Dąbrowa.

Spójrzmy, co o tej trasie mówią nam mapy. Te szczególnie wartościowe i dokładne, zasadniczo od przełomu XVIII/XIX wieku pokazują nam drogę tak, jak ją sobie wyobrażamy, czyli częściowo równoległą a częściowo tożsama z dzisiejszą drogą krajową nr 94. Na odcinku Strzemieszyc jest dzisiejsza ulica Oddziału AK Ordona przechodząca dalej w Strzemieszycką. Do dziś czasami używa się określenia „stara droga” dla odróżnienia jej od znacznie późniejszej dziewięćdziesiątki czwórki. Widać ją na przykład na tzw. Mapie Kwatermistrzostwa z 1843 roku:

Topograficzna Karta Królestwa Polskiego, skala oryginału 1:126000, fragment z zaznaczeniem „starej drogi”

Podobną sytuację widzimy na mapie Jana Hempla z roku 1856:

Karta geognostyczna zagłębia węglowego w Królestwie Polskim, skala oryginału 1:20000

Taki stan widzimy w zasadzie aż do lat 60. XX wieku:

Tymczasem sytuacja nieco się komplikuje, gdy spojrzymy na mapę lasów z roku 1810, znajdującą się w zbiorach Archiwum Głównego Akt Dawnych w Warszawie. Droga, o której wspominałem wyżej określona jest tutaj jako… „nowa droga z Będzina do Sławkowa”, podczas gdy droga stara biegła kilkadziesiąt metrów na południe. Oczywiście określenia nowa/stara są w tym przypadku pojęciami względnymi i trudno uchwycić ich chronologię.

Mapa Zalesia Gołonoskiego, Porąbskiego i Wielkostrzemieskiego…; kolorem czerwonym zaznaczono przebieg „nowej drogi”, zielonym „starej”. „Nowa droga” to dzisiejsza ulica Staszica przechodząca w ul. Oddziału AK Ordona – mapa obejmuje fragment od „ślimaka” nad S1 do Sulna.

Jest to w zasadzie jedyna znana mapa, na której zaznaczono obie drogi – wszystkie pozostałe z tego okresu (przełom XVIII/XIX wieku) ukazują w tym miejscu przebieg tylko jednej z nich; rozstrzygnięcie której, za każdym razem może dać inne rezultaty. Przykładowo:

Plan okolic miejscowości Czeladź, Będzin, Niwka, Sławków… (tzw. mapa Renscha – Eislera, 1804)

Topographisch-Militairischer Atlas…, Weimar 1807 (i wydania późniejsze).

Czy zatem ta stara droga jest owym szlakiem królewskim, którego szukamy? Otóż – niekoniecznie. Spójrzmy na kolejne mapy, nieco starsze.

Województwo Krakowskie i Księstwo Siewierskie, Czajkowski 1785 (zbiory AGAD)

Mappa szczegulna Województwa Krakowskiego…, K. de Perthees, 1787

Mapa Antoniego Mayera von Heldensfelda, 1801

Pierwsze, co się rzuca w oczy oglądając pokazane wyżej fragmenty to… brak drogi łączącej bezpośrednio Sławków przez Strzemieszyce Wielkie z Będzinem. Każda z tych map ukazuje rzecz nieco inaczej, ale możemy na nich znaleźć pewne cechy wspólne:

– droga ze Sławkowa do Gołonoga jest ukazana tylko jako biegnąca przez Strzemieszyce Małe (1785, w domyśle 1781) albo alternatywnie zarówno przez Strzemieszyce Wielkie jak i Małe (1787);

– wszystkie drogi przechodzą przez Gołonóg, a w jednym przypadku (1787) omijają Dąbrowę.

Z uwagi na przeobrażenia przestrzeni w XIX i XX wieku dokładne odtworzenie szlaku na całym interesującym nas odcinku nie wydaje się dzisiaj możliwe, choć możemy snuć pewne przypuszczenia. Przede wszystkim należy pamiętać, że droga, której poszukujemy, powstała już w średniowieczu a więc na długo przedtem, zanim powstała wieś Dąbrowa (ok. 1652). Gołonóg jest o kilka wieków starszy, więc wydaje się naturalną rzeczą że droga przechodziła właśnie tamtędy, północnym stokiem wzgórza.

Atlas Zagłębia Dąbrowskiego, 1926

Pierwotna droga z Gołonoga do Będzina wcale nie musiała przechodzić przez wzgórze, na którym później powstała wieś, tylko doliną Pogorii, mniej więcej gdzie dziś ulica Sobieskiego. Swoją drogą – albo to przypadek albo jakaś podszyta historia intuicja, że traktem tym (dzisiejsza ulicą Sobieskiego) w 1683 roku przejeżdżał sam Jan III Sobieski zdążając pod Wiedeń.

Jak  zatem moglibyśmy zrekonstruować przebieg dawnego traktu? Krótko po wyjeździe ze Sławkowa podróżnik stawał na rozdrożu: czy skręcić na północny zachód i Gościńcem Siewierskim udać się do Siewierza, jak to mieli w zwyczaju biskupi krakowscy-książęta siewierscy zdążający do swoich włości; czy też udać się bezpośrednio na zachód i przez Strzemieszyce (ale Małe!!!) i Gołonóg dotrzeć do Będzina. Dzisiaj ta koncepcja może się wydać zaskakująca, gdyż niemal podświadomie interpretujemy Strzemieszyce Wielkie jako „większe” i „ważniejsze” od Małych (mowa oczywiście o konotacjach historycznych, abstrahując od współczesności). Tymczasem nie zawsze tak być musiało – już dokładna analiza dzieła Jana Długosza (Liber beneficiorum) wyraźnie wskazuje, że Strzemieszyce Małe (Minor) były… większe od Wielkich (Major). Wytłumaczenie może okazać się o tyle proste, że w średniowiecznej łacinie określenia małe/wielkie nie muszą odnosić się do wielkości, a do starszeństwa. Czy Małopolska jest mniejsza od Wielkopolski? – dzisiaj niby tak, ale nie o wielkość chodzi, tylko o starszeństwo w hierarchii (patrząc od strony wielkopolskiej przecież korzeniami dynastii Piastów). To w Strzemieszycach Małych Długosz wylicza istnienie karczmy, która – jak wiadomo – musiała być związana z drogą.

Zatrzymajmy się jeszcze na chwilę przy owym rozdrożu na zachód od Sławkowa. Wszystkie analizowane mapy (zob. np. mapa Hempla z 1856 oraz poniższa) ukazują nam szczególny gąszcz różnych dróg w tym rejonie. Jedna z nich została nawet niedawno „reaktywowana” w ramach wytyczania tzw. Szlaku Kruszcowego. Być może poszukiwaną przez nas drogą jest któraś z tych oznaczona cyfrą 1 lub 2 – przy czym droga nr 2 rzeczywiście przechodzi przez Strzemieszyce Małe, a droga nr 2 ginie gdzieś pośród wzgórz.

Plastovaja karta pol’skago kamennougol’nago bassejna, D. Gatowski, M. Łempicki

Na koniec wróćmy jeszcze na chwilę do fragmentu z Lustracji dróg królewskich, który przytaczaliśmy na początku. Opis drogi mówi wyraźnie, że była ona „topliwa” (podmokła) i biegła gacią (groblą) przez las. Nie jest to dowód ostateczny – gdyż wszystkie mapy są jednak znacznie późniejsze od tekstu Lustracji…, ale wzgórze gołonoskie rzeczywiście otoczone było lasami (opisywanymi także w lustracjach dóbr biskupów krakowskich). A ową topliwość można było zaobserwować przynajmniej na dwóch odcinkach – przy przecięciu Rakówki w okolicach Strzemieszyc Małych oraz – przede wszystkim (wszak Lustracja… mówi o zbliżaniu się do Będzina) w dolinie rzeki Pogorii.

Jarosław Krajniewski

Zobacz także

Kontakt

Pomóż nam stworzyć

kronikę wydarzeń bohaterów i miejsc!

Jeśli posiadasz w domowym archiwum zdjęcia, notki prasowe, czy inne materiały, którymi chciałbyś się z nami podzielić, śmiało – napisz do nas! Dołożysz swoją cegiełkę do wspaniałego przedsięwzięcia, które będzie służyć i edukować nas jeszcze przez wiele pokoleń.

Jeśli chcesz podzielić się z nami częścią swojej historii,
prześlij je za pomocą poniższego przycisku

Bądź na bieżąco

Newsletter

Chcesz dostawać od nas informacje o najnowszych wydarzeniach, wystawach i artykułach? Zapisz się!

Dziękujemy za zapisanie się do naszego newslettera